Znajdziesz nas także na:

Groził sąsiadce, teraz może trafić na dwa lata za kratki

27 listopada 2019, godz. 06:57  

A A A

Dozór policyjny i zakaz zbliżania się na odległość nie mniejszą niż 50 metrów do sąsiadki, zastosowano wobec 50-latka. Mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych z Bielan, po tym jak miał szarpać i grozić kobiecie pozbawieniem życia. 

- Powodem agresji były wydarzenia z poprzedniego dnia, kiedy to pokrzywdzona przypadkiem potłukła sąsiadowi butelkę z alkoholem - wyjaśnia asp. Kamila Szulc z Komendy Rejonowej Policji Warszawa V.

I dodaje: Mundurowi z Bielan w miniony weekend interweniowali na osiedlu Wólka Węglowa, gdzie miało dojść do napaści na kobietę. Policjanci na miejscu zastali pokrzywdzoną, która powiedziała, że kiedy wracała do domu, pijany sąsiad najpierw zaczął jej ubliżać, a następnie szarpać i grozić pozbawieniem życia. Zapał agresora ostudził inny sąsiad, który odciągnął go od przestraszonej ofiary. Funkcjonariusze zatrzymali napastnika i przewieźli do komendy, mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

- Jak wynikało z relacji pokrzywdzonej, zachowanie 50-latka było spowodowane wydarzeniami z poprzedniego dnia. Wtedy to pomiędzy sąsiadem a członkiem rodziny kobiety, doszło do szarpaniny. Pokrzywdzona chciała rozdzielić mężczyzn i przypadkiem potłukła butelkę wódki, która wypadła z kieszeni 50-latka - uzupełnia Szulc.

Śledczy z Bielan zgromadzili już materiał dowodowy. Zatrzymany usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Decyzją prokuratora został objęty dozorem policyjnym oraz ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 50 metrów. Teraz grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.